czwartek, czerwca 22, 2017

Malinowe placuszki z karobem

Malinowe placuszki z karobem
Śniadanie. Najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Przyznam, że często sama o nim zapominam. Kawa zagłusza głód na pierwsze chwile i można spokojnie starszaka przygotować do przedszkola.

Jednak potem trzeba przygotować coś dla młodszej pociechy i z reguły zjadamy wtedy wspólne śniadanie. Staram się by było pożywne, zdrowe i przede wszystkim nie wymagające stania przy garach. Kto ma małę dziecko ten wie jak trudno wygospodarować cenne chwile :)

Przyznam , że starszak nie lubi różnego rodzaju placków, naleśników itp.
Przy młodszej mam większe pole do popisu :)
Oto przed Wami pyszne i lekkie placuszki z karobem i malinami :)


Placuszki malinowo karobowe

1 jajko od szczęśliwej kurki
garść malin ( i kilka do dekoracji)
mały kubeczek jogurtu naturalnego
1 łyżka miodu
2 łyżki mąki
1 łyżka karobu
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia

Jajko , jogurt i maliny mieszamy ze sobą tak by maliny zostały zgniecione :)
Dodajemy  reszte składników i delikatnie mieszamy.
Patelnie smarujemy odrobiną oleju kokosowego lub klarowanego masła i smażymy malutkie placuszki.
Podajemy ze świeżymi owocami.
Smacznego!

poniedziałek, czerwca 19, 2017

Młoda kapusta z koperkiem i wędzoną papryką

Młoda kapusta z koperkiem i wędzoną papryką
Sezon na młodą kapustęa już jakiś czas trwa. Oczywiście najlepszą robi moja mama - jednak wersje z boczkiem nie można nazwać najzdrowszą :) dlatego postanowiłam ją troszkę zmodyfikować.
Duża ilość koperku zapewnia niesamowity smak, a dodatek wędzonej papryki dodaje cudownego aromatu.



Młoda kapusta z koperkiem

- 500 g młodej poszatkowanej kapusty
- 1 duża cebula
- łyżka masła klarowanego
- sol,pieprz
- łyżeczka wędzonej papryki
- koperek

Na maśle szklimy poszatkowaną cebulę. Dodajemy kapustę i dusimy do miękkości. 
Młoda kapusta ma dość dużo wody więc warto ją trochę odparować. Doprawiamy do smaku i pod koniec dodajemy koperek.







poniedziałek, maja 15, 2017

Pieczona ciecierzyca

Pieczona ciecierzyca
Znacie to uczucie kiedy coś kręci i nęci pomimo, że brzuch najedzony?
Głodu brak, a Ty i tak ciągle zaglądasz do lodówki. Szukasz. Coś by się zjadło, ale co ?
Ja mam tak często - ZA często :) Lubię jeść, podjadać, skubać. To mi sprawia nieukrywaną przyjemność.
Jednak co gdy masz ochotę na coś niezdrowego ? Chipsy, krakersy, orzeszki w skorupce?
Oto alternatywa - dodam, że niesłychanie zdrowa :)
Pieczona ciecierzyca. Dodajesz oliwę, ulubione przyprawy i pieczesz:D
Nawet moja wybredna do granic córka ją wcinała :)




Pieczona ciecierzyca

Szklanka ugotowanej ciecierzycy (lub z zalewy)
łyżka oliwy
l łyżka wędzonej papryki
szczypta soli
szczypta cynamonu

Wszystko mieszamy,wysypujemy na blachę i pieczemy ok 45 min w 180 stopniach :)

czwartek, maja 04, 2017

Szakszuka

Szakszuka
Szakszuka - danie ostatnio bardzo popularne wśród blogerów.
Ja usłyszałam o nim dość późno, w okolicach zeszłorocznego lata. Nie zrobiło na mnie wrażenia i nawet nie bardzo miałam ochotę go próbować.
W końcu któregoś zimowego weekendu kompletnie nie miałam pomysłu na śniadanie. Otwierałam i zamykałam lodówkę w poszukiwaniu smacznej inspiracji. Wtedy właśnie spojrzałam na puszkę pomidorów i koszyczek jajek - spróbuję. To była moja pierwsza wersja szakszuki. Puszka pomidorów zastąpiła wtedy te świeże bo jak wiadomo - zimą pomidory nie są zbyt smaczne. Dodałam do tego jeszcze awokado i zakochałam się :)
Teraz weekendowe śniadanie bez szakszuki nie istnieje.
Przepis jest banalnie prosty i można go modyfikować do woli :)




Szakszuka

Składniki:

2 jajka
kilka dojrzałych pomidorów
2 ząbki czosnku
sól,pieprz,świeże  zioła
 rukola
oliwa

Na oliwie szklimy posiekany czosnek . Dodajemy pokrojone pomidory i dusimy chwilkę. Doprawiamy i wbijamy jajka. Solimy je i czekamy aż się zetną. Posypujemy całość rukolą i ziołami. Smacznego :)





niedziela, kwietnia 30, 2017

Nasz weekendowy grzech czyli pappardelle ze szparagami

Nasz weekendowy grzech czyli pappardelle ze szparagami
Czas na grzeszny przepis :) Czyli biały makaron, parmezan,szynka...i szparagi!
Uwielbiam je pod każdą postacią. Zupy, tarty, z sosem i bez. Co roku staram się wykorzystać sezon na 100%. 
Teraz jeszcze ich ceny są dość wysokie, ale z każdym dniem będą tanieć co oznacza, że bedzie ich na blogu coraz więcej .

Dzisiaj przepis na cudownie kremowy makaron.
Jeśli macie czasem takie dni jak my, że chcemy kulinarnie pogrzeszyć to koniecznie wypróbujcie!









Pappardelle ze szparagami

Składniki

500g zielonych szparagów
1 opakowanie szynki szwardzwaldzkiej
3 jajka
100 g tartego parmezanu lub grana padano
makaron pappardelle ( najlepiej świeży)
100ml białego wina
1 ząbek czosnku
kilka pomidorków koktajlowych
sól,pieprz


Szparagi myjemy, odcinamy zdrewniałe końcówki i odcinamy główki, Łodygi tniemy na plasterki.
Szynkę również kroimy,siekamy czosnek i podsmażamy razem na oliwie . Gdy się podsmaży dodajemy wino i chwilę dusimy by alkohol odparował. Ser mieszamy z jajkami bardzo dokładnie. Doprawiamy odrobiną soli i pieprzu.
Do gotującej się wody wrzucamy makaron i szparagi - plasterki i główki ( jeśli używamy świeżego makaronu to wrzucamy wszystko razem, jeśli nie to najpierw wrzucamy makaron ,a ok 4 minuty przed końcem dorzucamy szparagi).
Odcedzamy makaron ze szparagami,dodajemy szynkę z czosnkiem i winem. Mieszamy. Póki wszystko jest gorące to dolewamy masę serowo jajeczną. Mieszamy szybko. Nakładamy,dodajemy pomidorki i posypujemy tartym serem i świeżo zmielonym pieprzem.
Smacznego :)




wtorek, kwietnia 25, 2017

Warzywny gulasz z indyjską nutą

Warzywny gulasz z indyjską nutą
Dzisiaj coś ekspresowego, pysznego i mega zdrowego. Przepis powstał przypadkiem - podczas robienia czystek w lodówce. Czyli jak zrobić coś z niczego ;)
Pyszny gulasz z warzywami, ciecierzycą i aromatycznymi przyprawami.



Warzywny gulasz

Składniki na ok 3 porcje

1 cukinia
1 bakłażan
1 cebula
3 ząbki czosnki
szklanka ugotowanej ciecierzycy
szklanka passaty pomidorowej
łyżka kurkumy
łyżka wędzonej papryki
łyżeczka kminku mielonego
dwie szczypty gałki muszkatołowej
sól,pieprz
garść świeżego limonkowego tymianku


Cebulę i czosnek siekamy i szklimy na oliwie razem z przyprawami. Niech uwolnią swój aromat. Cukinie i bakłażan kroimy w dowolnej wielkości kawałki i dodajemy na patelnię. Podsmażamy chwilę i dodajemy ciecierzycę i passatę. Dusimy na małym ogniu ok 10 min . Doprawiamy solą i pieprzem i tymiankiem. Podajemy z ulubioną kaszą :)
Prawda, że pycha ? :)







poniedziałek, kwietnia 24, 2017

Smoothie o smaku lata!

Smoothie o smaku lata!
Kolejny wirus przyniesiony z przedszkola i cały okres świąteczny spędzony przy chorych bliskich. Syn, mąż i teraz córka. Tylko ja się uchowałam w zdrowiu :)
Dlatego wracam do Was teraz z banalnie prostym , szybkim przepisem na smoothie o smaku lata :)
Tak, lato ! Czekam na nie z utęsknieniem,a tu nawet wiosny brak....





































Smoothie o smaku lata

Składniki na 2-3 porcje

Ćwiartka świeżego ananasa
Ćwiartka żółtego melona
2 łyżki miodu
kilka listków mięty
3/4 szklanki wody
pół cytryny obranej ze skórki

Miksujemy wszystko razem do uzyskania gładkiej konsystencji. Pijemy zaraz po przygotowaniu.
Czujecie lato?
Ja tak :)

wtorek, kwietnia 11, 2017

Pyszny, lekki krem pomidorowy z limonkowym tymiankiem

Pyszny, lekki krem pomidorowy z limonkowym tymiankiem


Dziś znowu zupa. Tak, wiem wieje nudą, ale co ja poradzę, że tak kocham zupy? To taka miłość wyniesiona z domu rodzinnego. U mojej mamy choćby się waliło i paliło musi być zupa. Ja je ubóstwiam bo nie dość, że mogę w nich przemycić moc witamin dla moich dzieci to jeszcze można je potem jeść na śniadanie( tak dobrze widzicie - ciepła, warzywna zupa na śniadanie idealnie rozgrzewa w zimowe dni) obiad i kolację :)
Dziś na świeczniku pomidory. Kto ich nie lubi?
Mój mąż, ale na szczęście w zupie chętnie je zjada - w formie surowej nie ma opcji.




Dlaczego warto jeść pomidory? 
Zawarty w nich likopen jest jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy który zapobiega procesom starzenia się oraz zmniejsza ryzyko nowotworu prostaty i szyjki macicy. Pektyny pomagają obniżyć poziom cholesterolu, a potas reguluje ciśnienie krwi. Dodatkowo pomidory to bomba
witaminy C która jak każdy wie, wspomaga naszą odporność i wzmacnia naczynia krwionośne. Brom zawarty w tych czerwonych warzywach wspomaga nasz układ nerwowy, a błonnik ułatwia trawienie.
Pomidory to samo zdrowie . Jesli ich nie lubicie tak jak mój mąż to spróbujcie takiej zupy - jest naprawdę pyszna i lekka.



Krem z pomidorów z limonkowym tymiankiem

Składniki:
120 g marchewki
60 g korzenia pietruszki
100 g cebuli
500 g pomidorów z kartonika lub puszki
400 g bulionu warzywnego
2 łyżki oliwy
sól,pieprz
świeży tymianek limonkowy


Marchewkę i pietruszkę zetrzeć na tarce. Cebulę posiekać.
Do garnka wlać oliwę,warzywa i pomidory. Gotować na małym ogniu ok 10 minut. Dolać bulionu, doprawić do smaku. gotować jeszcze 10 min i zmiksować wszystko na bardzo gładki krem.
Posypać tymiankiem.
Smacznego !

niedziela, kwietnia 09, 2017

Pyszny, wegański krem z soczewicy z kolendrą i orzechami włoskimi

Pyszny, wegański krem z soczewicy z kolendrą i orzechami włoskimi
Lubicie soczewicę? My bardzo. Czerwoną, zieloną, brązową. Dodajemy je do zup, sałatek, kasz, faszerujemy nią warzywa i robimy pasty. Jest na stałe w naszym menu :)

Czerwona jest najczęściej wykorzystywana do zup - po ugotowaniu rozpada się i tworzy swego rodzaju papkę. Dlatego w internecie można teraz  znaleźć tysiące przepisów na jej wykorzystanie. Wystarczy dodać odrobinę korzennych przypraw lub dojrzałych pomidorów by doskonale wydobyć i podkręcić jej smak.

Czerwona soczewica oprócz tego, że jest sycąca, smaczna jest też niesamowicie zdrowa. Jest doskonałym zamiennikiem mięsa ponieważ zawiera bardzo dużą ilość białka. Jest również źródłem potasu tak cennego dla naszego serca i kwasu foliowego. Co najważniejsze soczewica zawiera taninę która ma działanie antynowotworowe i spowalnia podział istniejących już komórek nowotworowych.

Dlatego dziś mam dla Was przepis na pyszną, sycącą zupę krem z czerwonej soczewicy. Jest w 100% wegańska i bezglutenowa. Idealna na szybki lunch.



Krem z soczewicy z kolendrą i orzechami

Składniki:
1 szklanka czerwonej soczewicy
oliwa z oliwek
1 średnia cebula
1 łyżeczka papryki
1 łyżeczka mielonego kuminu
1/2 łyżeczki mielonej kolendry
1 łyżeczka kurkumy
4 szklanki bulionu warzywnego
1 szklanka pomidorów z puszki
1 ziemniak
sól,pieprz
ew. mleczko kokosowe

Garść posiekanej świeżej kolendry
posiekane orzechy włoskie
oliwa do polania

Soczewicę płuczemy, w garnku rozgrzewamy 3 łyżki oliwy. Dodajemy posiekaną cebulę i czosnek. Szklimy. Dodajemy przyprawy i mieszamy. Dodajemy bulion, pomidory, ziemniaki pokrojone w kostkę i soczewicę. gotujemy na małym ogniu ok 30 minut. Gdy warzywa będą miękkie blendujemy zupę na gładki krem. Doprawiamy solą i pieprzem. Jeśli zupa jest zbyt gęsta dodajemy wodę lub kilka łyżek mleka kokosowego.
Wlewamy do miseczek,posypujemy kolendrą, orzechami i polewamy oliwą. Smacznego !


czwartek, kwietnia 06, 2017

O tym co mi zrobił niedobór magnezu ?

O tym co mi zrobił niedobór magnezu ?
Magnez. Temat rzeka. Reklama za reklamą, kilkadziesiąt rodzajów suplementów. Co wybrać, co zrobić? Jak poznać, że brakuje nam tego cennego pierwiastka? Opowiem Wam jak było ze mną. Co mi zrobił niedobór magnezu. Co zrobił z moim organizmem.

Przez 30 lat swojego życia notorycznie  wracała mi dolegliwość zwana drgającą powieką. Nie przejmowałam się tym. Brałam pierwsze z brzegu 2 tabletki magnezu i mijało. Na jakiś czas. Gdy wiosną zeszłego roku musiałam przejść na 8 tygodniową, przymusową, rygorystyczną dietę (zapalenie błony śluzowej żołądka) boleśnie przekonałam się czym tak naprawdę jest ten niedobór.



Każdy wie, że dieta na podrażniony żołądek jest... jałowa. Nic surowego, wszystko delikatne, najlepiej rozgotowane. Letnie owoce wołały do mnie, a ja mogłam tylko patrzeć. Pierwsze tygodnie zleciały nawet szybko, żołądek przestawał boleć, ale ja czułam się coraz gorzej.
Wstawałam rano potwornie zmęczona, miałam bóle w klatce piersiowej, czułam osłabienie mięśni. Wejście na 3 piętro było wyzwaniem, a od suszenia włosów bolały ręce. Czułam całą sobą, że coś jest nie tak. Bałam się. Bóle stawów, głowy, kołatanie serca, problem z oczami, obniżony nastrój i lęki. Tylko powieka nie drgała, dlatego nie wiązałam tego z niedoborem magnezu. Robiłam badanie za badaniem, a lekarka rozkładała ręce.

Dopiero gdy przypadkiem wpadł mi w ręce artykuł o tym jak wielu ludzi cierpi z powodu braku magnezu poczułam, że może to jest trop. Dieta plus intensywne karmienie piersią, brak suplementacji musiało się odbić na moim organizmie.
Przy następnej wizycie u lekarza delikatnie podpowiedziałam jej ten związek. Dostałam więc nakaz łykania magnezu z potasem na " próbę".

Kupiłam więc preparat w aptece i czekałam. Fakt - osłabienie mięśni zaczęło znikać. Zmęczenie też, ale szereg innych objawów wciąż istniał i fundował mojej głowie istne tsunami zmartwień i myśli.
Podzieliłam się swoją troską z koleżanką i to ona właśnie uświadomiła mi jak mały wpływ na poziom magnezu w organizmie ma doustna suplementacja. Z pożywienia wchłania się tylko ok 15-40% jonów magnezu. A wchłanianie to jest bardzo często dodatkowo zaburzone przy problemach jelitowych (po antybiotykoterapii, nieszczelności jelit itp.) Magnez uzupełniany suplementami może dać efekt przeczyszczający, a nadrabianie niedoboru może trwać nawet latami.
Dodatkowo magnez charakteryzuje się tym,że musi być on dostarczany w małych dawkach przez długi czas - zbombardowanie organizmu maksymalna dawką wypisaną na opakowaniu nic nie da. Co więc robić?

Domowe magnezowe SPA  
 Pierwiastek ten najłatwiej wchłania się  przez skórę. Więc najbardziej optymalną opcją jest zrobienie sobie w domu domowego magnezowego SPA :)
Brzmi dziwnie ? Też tak myślałam, ale zaryzykowałam. Kupiłam w pewnego źródła sześciowodny chlorek magnezu i zaczęłam się edukować - co zrobić żeby sobie nie zaszkodzić :)

Nic prostszego. Do wanny z ciepłą wodą wsypać ok. 2 szklanek chlorku i relaksować się w tej kąpieli ok 20 minut nie używając mydła ani płynów do kąpieli. Trzeba uważać by nie zamoczyć otarć lub ran. Chlorek magnezu ma to do siebie,że przy wrażliwiej skórze może spowodować początkowo dyskomfort - szczypanie, mrowienie które potem mija. Po takiej kąpieli płuczemy ciało pod prysznicem i smarujemy olejem kokosowym :)
Inną wersją jest moczenie nóg. Do miski wlewamy ciepłą wodę, wsypujemy ok 2 łyżek chlorku i tak samo jak z kąpielą - moczymy nogi ok 20 minut.

Zabiegi magnezowe warto robić tuż przed pójściem spać - działają one odprężająco i uspokajająco.
Jeszcze jedną opcją jest zrobienie samodzielnie oliwy magnezowej. Spróbowałam i przyznam,że oddałam ją mamie. Mam problem z systematycznością ;) Poza tym smarowanie nią nóg zaraz po depilacji skutecznie mnie zniechęciło - bolało jak cholera - nie próbujcie ;)
Przez pierwsze 2 tygodnie robiłam sobie takie SPA co 2-3 dni aż do ustąpienia objawów. Ustąpiły prawie wszystkie - serio !

Teraz staram się przynajmniej raz w tygodniu pamiętać o magnezowej kąpieli, ale i również wzbogaciłam swoją dietę o produkty bogate w magnez takie jak orzechy, nasiona, pestki dyni, kakao, strączki, zielone liście.
Gdy znów zaczyna drgać powieka to znak, że pora zwiększyć częstotliwość kąpieli.
Magnez to "trudny" pierwiastek. Trudny we wchłanianiu, ale i uzupełnianiu. Współczesna dieta i styl życia skutecznie nam to utrudnia. Nadmiar kawy, stres, pośpiech i zła dieta. Zapominamy, że to wszystko w końcu da objawy. Ja się o tym boleśnie przekonałam i mam nadzieje, że już nigdy nie doprowadzę swojego organizmu do takiego stanu.

czwartek, marca 23, 2017

Jeżynowa owsianka z nasionami chia

Jeżynowa owsianka z nasionami chia
Przyznam się bez bicia - drżałam na myśl o owsiance. Bałam się jej. Jej smaku , konsystencji. Kojarzyła mi się głównie z babciną mamałygą na wstrętnym , ciepłym mleku. Gdy babcia ją robiła chowałam się w sypialni i zatykałam nos by nie czuć tego zapachu. Dlatego gdy wszyscy szaleli na punkcie owsianek, ja pukałam się w głowę, nie rozumiejąc jej fenomenu. Wcinałam na śniadanie kanapki z majonezem i popijałam kawą.
Jednak w końcu zainspirowana przepisem z książki Smaki Życia postanowiłam spróbować. Zrobiłam swoją wersję owsianki i wiecie co ? 
Była pyszna :) I świadomość,  że robi się coś dobrego dla swojego organizmu też jest " pyszna" :)
Czas na zmiany.
Witaj :)


Dlaczego jeżyny?
Mam do nich dość sentymentalny stosunek gdyż przypominają mi wakacje na wsi , gdy jako dziecko zajadałam się dziko rosnącymi jeżynami  zerwanymi prosto z krzaczka :)

Jeżyny posiadają bardzo wiele prozdrowotnych właściwości. Maja działanie antynowotworowe - dzięki silnym antyoksydantom więc w czasach gdy nowotwory atakują coraz większą liczbę osób powinny być częstym gościem na naszych stołach.
Mają również działanie przyspieszające metabolizm jak i wspomagają pracę układu krążenia dzięki zawartości witaminy C , antocyjanów i błonnika. Jeżyny to samo zdrowie :)


Owsianka jeżynowa z nasionami Chia

Składniki:
- szklanka jeżyn (mogą być maliny lub truskawki )
- 3 łyżki płatków owsianych
- 2 łyżeczki nasion Chia
- 2 łyżeczki jasnego miodu
- łyżka jogurtu greckiego
- garść orzechów

Płatki i nasiona zalej niewielką ilością wrzątku i odstaw na 15 min.
Do miksera wrzuć owoce , miód i namoczone płatki z chia.
Zmiksuj i przelej do miseczki. Dodaj jogurt  orzechy i kilka owoców.
Smacznego !